Psychoterapia jest sposobem specjalistycznej pomocy. Jest dziedziną interdyscyplinarną; należy częściowo do medycyny, ale poza nią wykracza.
Ogólnie można powiedzieć, że psychoterapia jest procesem zamierzonego oddziaływania na pacjenta środkami psychologicznymi. Jej celem jest:
leczenie zaburzeń psychicznych
pomoc w rozwiązywaniu problemów psychologicznych
pomoc w trudnych sytuacjach życiowych
rozwój osobowości
Szukając ogólnego określenia psychoterapii, można sięgnąć po historyczną definicję pochodzącą od jednego z prekursorów psychoterapii w Europie, Pierre Janeta. Oto ona: "psychoterapia jest nazwą wszystkich metod leczenia, które działają zarówno na ciało, jak i psyche za pomocą środków działających via psyche". Definicja ta, może zbyt ostro wyrażając dychotomię między „ciałem” a „psyche”, jest jednak klasycznym i źródłowym określeniem tego, co dla psychoterapii jest istotne. Psychoterapia wyraźnie odróżnia się od farmakologicznych i innych biologicznych metod leczenia. Używa metod, które ogólnie określa się jako „psychologiczne”. Należą do nich przede wszystkim dyskurs (rozmowa) i refleksja terapeutyczna z analizą życiowej sytuacji, znaczenia emocji i stosowanych strategii rozwiązywania problemów. W części szkół psychoterapeutycznych przywiązuje się wagę do dotarcia i przeżycia tłumionych emocji i ich odreagowania. Wskazuje się też na znaczenie, zwłaszcza dłuższej, relacji z psychoterapeutą. Wiązać się ona może z korygującymi doświadczeniami własnej podmiotowości i poczucia bezpieczeństwa. W sumie: psychoterapia jest drogą zmiany świadomych i nieuświadamianych sposobów spostrzegania siebie, świata i innych ludzi.
Istnieją różne sposoby uprawiania psychoterapii, różniące się co do czasu trwania poszczególnych sesji, ich częstości, liczby uczestniczących jednocześnie pacjentów – klientów (terapia indywidualna, grupowa, małżeńska, rodzinna), jak i liczby zaangażowanych terapeutów. Terapeuci mogą prowadzić, w zależności od wyznawanych przez siebie poglądów, psychoterapię bardziej aktywnie, nawet dyrektywnie, albo dając pacjentowi więcej czasu na wypowiedzenie się, w większym stopniu dostosowując się do inicjatywy pacjenta.
Ważnym stwierdzeniem jest to, że psychoterapia jest procesem specjalistycznej pomocy. Jej celem, właściwie zawsze, jest pewna istotna zmiana myślenia i zachowań. Jeśli jest to zmiana głębsza, dotycząca zasadniczych przyzwyczajeń i cech, mówi się o zmianie osobowości albo zmianie jej struktury. Znaczy to także, że sposobem osiągania tej zmiany jest pomoc dłużej trwająca, mająca swoje fazy, sięgająca stopniowo do kolejnych problemów, sukcesywnie je rozwiązując. W takim ujęciu psychoterapia jest czymś zupełnie innym niż pomoc, jaka może mieć miejsce w czasie jednego czy kilku spotkań z psychologiem. To, że jest to pomoc specjalistyczna, oznacza też, że rozmowa psychoterapeutyczna jest czym innym, mimo pewnego podobieństwa, niż zwyczajna rozmowa o swoich problemach np. z zaprzyjaźnioną osobą. Za sposobem prowadzenia rozmowy terapeutycznej kryje się znajomość genezy problemów emocjonalnych, psychicznych i sposobów ich przezwyciężania. W związku z tym pomoc osób bliskich, choćby dysponujących cennym doświadczeniem życiowym, nie może zastąpić skuteczności psychoterapii tam, gdzie jest ona rzeczywiście potrzebna. Dlatego, ściśle się wyrażając, „autopsychoterapia” w rzeczywistości nie istnieje.
Istotną różnicą pomiędzy pomocą profesjonalną a pomocą przyjacielską jest też „niesymetryczność”. Przyjaciele wspierają się, wysłuchują się, doradzają wzajemnie. Pacjent (klient) nigdy natomiast nie powinien stać się powiernikiem terapeuty i wsparciem dla niego
Kiedy pomaga psychoterapia?
Z punktu widzenia medycznego psychoterapii przypisuje się ważną rolę w leczeniu szeregu zaburzeń określanych tradycyjnie jako nerwice a dziś jako "zaburzenia nerwicowe, związane ze stresem i pod postacią somatyczną". Należą tu zaburzenia lękowe w postaci fobii (najczęściej spotykanymi są fobia społeczna i agorafobia), lęk paniczny, zaburzenia lękowe uogólnione i niektóre przypadki zaburzenia obsesyjno-kompulsyjnego (nerwicy natręctw). Psychoterapia może być także pomocna w zaburzeniach emocjonalnych związanych z ostrym stresem i w zaburzeniu stresowym pourazowym. Wskazaniem do podjęcia psychoterapii są także zaburzenia dysocjacyjne (nazywane dawniej nerwicą histeryczną) oraz zaburzenia występujące pod postacią somatyczną (głównie tzw. nerwice wegetatywne i hipochondria). Mimo mnogości przytoczonych tu nazw-rozpoznań większość z tych zaburzeń ma prawdopodobnie wspólne, przynajmniej częściowo, korzenie, tło rozwojowe i mechanizmy powstawania objawów. Do listy zaburzeń mogących być przedmiotem psychoterapii należy dodać jeszcze dwie ważne grupy, mianowicie niektóre zaburzenia osobowości i depresje. Ponadto psychoterapia odgrywa też pewną rolę w leczeniu psychoz. W leczeniu powyższych zaburzeń - lękowych, depresji, zaburzeń osobowości oraz psychoz - psychoterapia może w różnym stopniu współuczestniczyć w leczeniu farmakologicznym tych schorzeń. Przykładowo w leczeniu zaburzenia lękowego uogólnionego (nerwicy lękowej) psychoterapia jest podstawową metodą pomocy, a farmakologia pełni rolę marginalną. Natomiast w przypadku wielu stanów depresyjnych oraz schizofrenii leczenie farmakologiczne jest niezastąpione. Patrząc z niemedycznego punktu widzenia, pomoc psychoterapeutyczna znajduje zastosowanie w sytuacjach, gdy człowiek napotyka nieprzezwyciężalne trudności w realizacji swojego życia, związane z doznawaniem nadmiernego lęku bądź innych trudnych do skontrolowania emocji. Trudności tego rodzaju mogą wiązać się w trudnościami w nawiązywaniu relacji, utrzymywaniu ich, prowokowaniem konfliktów lub nadmiernym ich unikaniem, brakiem poczucia swoich praw i suwerenności. Skutkuje to utrzymywaniem się braku wewnętrznego bezpieczeństwa, a w sferze myśli wiąże się z reguły z pesymistycznym spojrzeniem na swoją wartość i życiowe możliwości. Towarzyszyć może temu uczucie życiowego zagubienia, braku trwałego gruntu, wewnętrznej stabilizacji, poczucie braku perspektyw i duchowej bezpłodności. Jednym z przejawów może być różnego rodzaju nerwicowa psychopatologia, w tym też dolegliwości somatyczne, a także poczucie bezsensu życia i niechęci do angażowania się w nie. W skrajnych przypadkach może dojść do decyzji o daleko idącym społecznym wycofaniu się.
Psychoterapia jest, a przynajmniej może być, drogą przezwyciężania swoich ograniczeń, zahamowań, zmiany postaw i odruchowych sposobów reagowania, które utrzymują się uporczywie mimo ich małej życiowej przydatności albo wręcz destrukcyjnego charakteru. Drogą pokonywania lęku i próbowania dotąd ukrytych, niewykorzystywanych, a jednak realnie istniejących w danej osobie możliwości. Ów potencjał pozwalający na życie z mniejszą dozą lęku, większym życiowym zadowoleniem i skuteczniejszą realizacją naturalnych ludzkich pragnień jest u osób mogących skorzystać z pomocy psychoterapeutycznej zablokowany głównie na skutek traumatycznych doświadczeń przeszłości, zwłaszcza dzieciństwa, choć nie tylko. Wydarzenia te ograniczają osobisty rozwój, zawężają możliwości funkcjonowania i zniekształcają sposób widzenia siebie, innych ludzi i całego społecznego świata.
Patrząc z tego punktu widzenia, psychoterapia jest drogą przezwyciężania skutków niekorzystnych doświadczeń i braków w społecznym i psychicznym funkcjonowaniu.
Co pomaga w psychoterapii?
Może wydawać się wątpliwe, czy szereg rozmów z psychoterapeutą - myślimy tu głównie o psychoterapii indywidualnej - może być źródłem ważnej życiowej reorientacji i przezwyciężenia zakorzenionych cech myślenia i sposobów reagowania. A jednak faktycznie psychoterapia bywa kluczowym doświadczeniem w życiu wielu ludzi, którzy dzięki niej pokonują problemy hamujące realizację ich życiowych pragnień i pozbywają się przy tym objawów zaburzeń emocjonalnych i depresyjnych.
Różne tradycje psychoterapeutyczne odmiennie wypowiadają się o tym, jakie są czynniki leczące w psychoterapii. Nie opowiadając się ściśle po stronie żadnej z nich, wskażmy na różne aspekty, zwłaszcza długoterminowej psychoterapii, które mogą mieć istotne znaczenie dla przezwyciężania problemów psychologicznych:
Docieranie do głębszych przyczyn problemów, zrozumienie mechanizmów, a także ich „historycznych” korzeni, pozwala je zrelatywizować, zobaczyć w innej niż dotąd perspektywie. Zostają spostrzeżone jako nabyte, a więc i możliwe do zmiany.
Poszerzanie, w dialogu, perspektywy, z jakiej spostrzega się swoją osobę i możliwości. Refleksja nad swoimi prawami i prawami innych osób, nad możliwościami różnych wyborów. Przeżycie swojej wolności, podmiotowości i sprawczości. Sprzyja to większej aktywności i podjęciu życiowej odpowiedzialności.
Odreagowanie zaszłych przeżyć i urazów, dające ulgę i pogłębiające refleksję nad skutkami tych przeżyć. Swoiste „rozbrojenie traum”, odebranie im destrukcyjnej energii. Umożliwia to skupienie się na wykorzystywaniu własnego, nieraz dopiero odkrywanego potencjału, przezwyciężenie lęku i trudnej pamięci. Wobec bliskich może skutkować pozytywną zmianą relacji, poczuciem odwagi i osobistej godności jak też zapomnieniem uraz i przebaczeniem.
Psychoterapia jest zwykle ważnym osobistym spotkaniem z drugą osobą, terapeutą. Już w tym spotkaniu może być doświadczana własna podmiotowość, wolność i osobista wartość. Cenne jest też poczucie towarzyszenia, oparcia o drugą osobę, tak potrzebne okresach trudności i kryzysów. W miarę postępów psychoterapii owo oparcie się staje się zresztą mniejsze. Osoba korzystająca z pomocy coraz bardziej opiera się na własnych umiejętnościach i wierze we własne siły. Psychoterapia buduje poczucie wewnętrznego bezpieczeństwa, wiążącego się z poczuciem własnej podmiotowości, suwerenności i osobistych możliwości. Tego rodzaju poczucie bezpieczeństwa ma charakter podstawowy; może towarzyszyć dalszemu życiu nawet mimo nieuchronnych trudności i niepowodzeń. Ważność tych fundamentalnych doświadczeń wiąże się z prawami naturalnego ludzkiego rozwoju, który dokonuje się w obecności innych osób i w relacji z nimi.
W ostatnich latach coraz więcej pisze się w fachowej literaturze o korzystnych zmianach morfologicznych mózgu osób poddawanych psychoterapii. Zmiany te, należące do szerszego pojęcia plastyczności mózgu, w wielu przypadkach wydają się być wyrazem normalizacji działania struktur odpowiedzialnych za nadmierny lęk i inne emocje. Zmiany te, dotyczące kory przedczołowej, jąder migdałowatych, struktur przyśrodkowych będących częścią tzw. układu limbicznego, wykazywane są obiektywnie metodami neuroobrazowania. Zjawisko to jest całkowicie zgodne ze współczesną wiedzą o mózgu. Sugeruje też potencjalną trwałość wyników psychoterapii oraz przybliża do zrozumienia jej przydatności nie tylko jako odosobnionej metody leczenia, ale też jako stosowanej równocześnie z uzasadnioną farmakoterapią.
Rodzaje psychoterapii
Ze względu na to, kto jest przedmiotem terapii, wyróżnia się psychoterapię indywidualną, grupową, rodziny i pary (w tym małżeńską).
Ze względu na czas trwania wyróżnia się psychoterapię krótkoterminową (do 30 spotkań terapeutycznych, czyli sesji) i długoterminową (do kilkuset spotkań). Podział ten zasadniczo dotyczy terapii indywidualnej.
Wyróżnia się też terapie o różnej głębokości. Terapie "głębsze" lub "wglądowe" to te, w których pomoc ma na celu trwałą zmianę:
sposobu kontaktowania się ze światem własnych emocji
sposobu myślenia
rozumienia większości własnych mechanizmów psychologicznych, w tym także motywów nieświadomych
zachowań
Terapie nastawione na głębokie zmiany przeciwstawia się terapiom, w których chodzi o rozwiązanie tylko ściśle określonych problemów (ograniczają się do mniejszej zmiany) bądź terapiom, nawet i dłużej trwającym, których celem jest jednak tylko dostarczenie psychicznego wsparcia, pomocy w podejmowaniu życiowych decyzji, towarzyszenia w kryzysach, bez ambicji istotnej zmiany osobowości. Ten ostatni rodzaj psychoterapii jest nazywany wspierającą bądź podtrzymującą.
Można też przeprowadzić podział psychoterapii ze względu na będące ich podstawą teorie (nurty) psychologiczne. Zwykle wyróżnia się:
podejście behawioralno-poznawcze
humanistyczno-egzystencjalne
psychoanalityczne
psychodynamiczne
systemowe
eklektyczne (czyli łączące doświadczenia różnych nurtów)
To ostatnie jest spotykane najczęściej.
Psychoterapia a doradztwo psychologiczne
Psychoterapia różni się zdecydowanie od doradztwa (poradnictwa) psychologicznego. Psycholog-doradca dzieli się swoją wiedzą, sugeruje podjęcie określonej decyzji, porada dotyczy postępowania w pewnej konkretnej sprawie. Może to być np. postępowanie wobec innej bliskiej osoby, zdrowej lub chorej, problemy wychowawcze, kontrowersje wobec wyboru zawodu, sposobu rozwiązania konfliktu, a nawet porada co do podjęcia własnego leczenia czy psychoterapii.
Prowadzący psychoterapię nie jest natomiast życiowym doradcą, a jeśli nawet wcześniej udzielał porady, to z chwilę rozpoczęcia psychoterapii staje w innej roli. Innymi słowy psychoterapia nie polega na udzielaniu rad, jak postąpić w konkretnych sprawach życiowych. Jest to często przedmiotem kontrowersji i niezadowolenia osoby szukającej pomocy. Chciałaby ona usłyszeć, jak ma w danej sytuacji postąpić. Psychoterapeuta nie chce dać konkretnej wytycznej i powoduje to zawód i niezadowolenie. Psychoterapia oferuje jednak coś innego, co może mieć większą wartość i znaczenie. Nie chce wskazywać wzorców postępowania i „recept”, ale pomóc w budowaniu wewnętrznej siły i dojrzałej suwerenności, które byłyby stałą podstawą podejmowania decyzji i odważnego poczucia odpowiedzialności za swoje życie. Psychoterapia stawia nie na doraźną radę, ale na wewnętrzną zmianę mogącą pomóc w pomyślnej i samodzielnej realizacji swojego życia. Psychoterapia długoterminowa
Wśród różnych typów psychoterapii szczególną uwagę zwraca indywidualna terapia długoterminowa. Już czas trwania, który może sięgać od roku do kilku lat, regularność i częstość spotkań, przynajmniej jeden raz w tygodniu, przemawia za tym, że jest to ważny rodzaj pomocy. Co może zajść w czasie trwania terapii, co właściwie jest jej istotą? Nie wchodząc w szerokie teoretyczne rozważania i specjalistyczny język, powiedzmy, że istotą tej terapii wydaje się być nie tylko pomoc w rozwiązywaniu palących problemów życiowych, ale też narastające ważne doświadczenie spotkania i dialogu.
Dla wielu osób korzystających z psychoterapii jest to pierwsze w życiu spotkanie, w którym ich własne życie jest przedmiotem refleksji i stopniowo jawi się w niej jako ważne, godne zaangażowania, mogące być pomyślne i szczęśliwe. Terapeuta, angażując się w sprawy osoby korzystającej z pomocy, towarzyszący jej w kolejnych etapach życia i pojawiających się trudnościach, nie może być dla klienta osobą obojętną. Długi czas terapii, wiele spotkań i rozmów to ważne spotkanie dwóch osób. W spotkaniu tym często odzywają się emocje związane z ważnymi wydarzeniami przeszłości i urazami. Człowiek niejako przynosi je ze sobą na spotkania terapeutyczne. Dzięki długości trwania terapii i nieustannej refleksji mogą być one stopniowo przezwyciężane.
Owo stopniowe przezwyciężanie lęku i zranień oraz przeżycie w czasie psychoterapii własnej podmiotowości, bezpieczeństwa w relacji z drugim człowiekiem oraz niezastąpionej wartości osobistej, wolności i inicjatywy wydaje się być tym, co należy do istoty długo trwającej psychoterapii. W tej terapii ważna jest nie tylko treść terapeutycznej refleksji, ale terapią staje się samo doświadczanie różnych aspektów międzyosobowego kontaktu. Taka psychoterapia może sięgać do przyczyn większej liczby zaburzeń i usuwać je, a przynajmniej przynosić istotną poprawę.
Początek psychoterapii
Pierwsza rozmowa z psychologiem ma charakter wstępny i ma służyć kilku sprawom. Po pierwsze, przedstawieniu problemu; terapeuta chce poznać przyczynę zgłoszenia się i będzie dążył do uściślenia, co ma być przedmiotem pomocy psychoterapeutycznej. Uściślenie to może nastąpić bardzo szybko, a może wymagać dłuższej rozmowy, a nawet kilku spotkań. Pacjent może spotkać się z tym, że psychoterapeuta zaproponuje nieco inne sformułowanie problemu, zobaczenie go w innej perspektywie czy od innej strony. Powodem zgłoszenia mogą być np. wybuchy złości, zmęczenie i drażliwość, a głównym oczekiwaniem pacjenta uspokojenie, odzyskanie psychicznej równowagi i umiejętności głębokiego relaksu. Psychoterapeuta może jednak wyjaśnić, że łatwe uzyskanie uspokojenia nie jest możliwe, że dotkliwe objawy są zrozumiałym skutkiem bezradności odczuwanej w relacji z bliską osobą, wiążącej się z głębszymi problemami psychologicznymi pacjenta. Zdaniem terapeuty to te właśnie problemy mogą być, za obopólną zgodą, przedmiotem terapeutycznej pomocy. Tak więc ostatecznie umowa dotycząca zakresu pomocy może być inna, niż to wcześniej pacjent zakładał. Pierwsze lub drugie spotkanie z terapeutą to także czas na ustalenie takich spraw jak godzina, częstość spotkań, odpłatność za sesje. Niemal zawsze pora psychoterapii jest stała, umowa z reguły dotyczy też sposobu odwoływania spotkań, często odpłatności za sesje nieodwołane lub odwołane zbyt późno. Pacjent umawia się też z terapeutą na czas trwania psychoterapii, bywa on ustalony względnie precyzyjnie, np. rok, a niekiedy mniej ściśle.
Pierwsze spotkania są też dobrą okazją do zapytania terapeuty o jego zawodową przeszłość, upewnienie się, jak rozumie on tajemnicę zawodową itp.
Trudne momenty w psychoterapii
Nie ma podstaw, aby przedstawiać korzystanie z psychoterapii jako coś szczególnie trudnego czy przykrego. Przeciwnie, psychoterapia to szansa na bardzo pozytywne doświadczenie, które nieraz rzeczywiście jest punktem zwrotnym w życiu szukającego pomocy człowieka. W czasie terapii nierzadkie są chwile wielkiej satysfakcji, związane z przypływem siły i nadziei, intelektualnymi odkryciami i udanymi eksperymentami nowych zachowań. Bywają jednak i chwile trudniejsze. Już samo zgłoszenie się po pomoc bywa związane z przykrymi uczuciami, np. wstydu czy nawet upokorzenia. Nie jest łatwo przyznać się do swojej niesamodzielności czy słabości, choć z reguły ponosi się za to tylko częściową odpowiedzialność, a więcej zależy od uwarunkowań płynących z przeszłości, na którą nie miało się wpływu. Terapeuta ma za zadanie pomóc w tympoczątkowym okresie, oswoić z sytuacją korzystania z pomocy,uspokoić, że jest to zrozumiała i zdarzająca się często sytuacja, gdy człowiek spotyka się z problemami w realizacji swojego życia. W sytuację psychoterapii wnosi się swoją wrażliwość i zranienia. Stąd jest normalne, że w czasie rozmów z terapeutą, zwłaszcza w początkowym okresie terapii, mogą łatwo powstawać wątpliwości, czy nie będzie on kolejną osobą, która będzie obojętna na problemy pacjenta. Czy nie będzie osobą, która nie będzie chciała lub potrafiła zrozumieć lub wręcz odrzuci. Czy otwartość nie zostanie w jakiś sposób wykorzystana, czy nie dojdzie do przykrych ocen i łatwych pouczeń. Tego rodzaju obaw można wymieniać wiele, każdy ma swój zestaw niepokoju i gotowości do lęku. Prowadzący terapię nie ma jednak prawa do oceniania i dyrygowania osobą, która oczekuje jej pomocy. I jeśli jest tylko rzeczywiście właściwie przygotowany do prowadzenia psychoterapii, większość obaw powinna się okazać nieuzasadniona. O wszelkich obawach bądź zastrzeżeniach dotyczących zachowania terapeuty warto otwarcie z nim porozmawiać. Daje to szansę na wyjaśnienie sobie trudności, pogłębienie zrozumienia i skorygowanie postaw.
Jest jeszcze inny rodzaj trudnych momentów w psychoterapii. Jest właściwie regułą, że w czasie refleksji terapeutycznej nieraz przypominają się zapomniane, a niekoniecznie przyjemne wydarzenia przeszłości. Może też być tak, że zaczyna się inaczej postrzegać siebie i niektóre bliskie osoby, bardziej prawdziwie, ale też widząc ich ułomności i zaniedbania. Tego rodzaju odkrycia bywają przykre. Można też być zaskoczonym odkrytymi w czasie rozmów terapeutycznych własnymi cechami i motywami działań, których się dotąd nie dostrzegało. Wielekroć jest to nieuniknione. Aby urodziło się nowe - niejedno stare musi odejść albo ukazać się w innym świetle. Zadaniem terapeuty jest także i w takich momentach służyć swoją pomocą.
Wszystkie wymienione sytuacje w czasie terapii, związane nawet z silnymi przykrymi odczuciami i lękiem, są normalne i nie powinno się z ich powodów przerywać terapii. Powinny być przejściowym, wcześniej lub później przezwyciężonym etapem w czasie wzajemnych spotkań. Jest bardzo pożądane, aby wszystkie silne przeżycia i emocje, także związane z samym przychodzeniem na psychoterapię, z aktualnymi wydarzeniami, z obawami przed tym, co się może zdarzyć w terapii lub do czego może ona doprowadzić, stały się tematem rozmowy z psychoterapeutą.
Cele psychoterapii
Kontrowersyjną sprawą jest ściślejsze sformułowanie celów psychoterapii. Odmiennie sformułują je różne szkoły terapeutyczne. Można zauważyć dwa podstawowe spojrzenia na tę sprawę. Pierwsze, idące m.in. za Jaspersem, uważa psychoterapię za metodę leczniczą, tj. należącą do medycyny. Celem medycznie rozumianej psychoterapii jest leczenie pacjenta z zaburzeń psychicznych bądź współdziałanie w tym leczeniu. Inaczej mówiąc, celem jest zmniejszenie lub uwolnienie od cierpienia związanego z objawami chorobowymi. Jest to węższe ujęcie psychoterapii, nie przez wszystkich przyjmowane, jednak dość jasno określające granice zainteresowań psychoterapii. Klarownie określa ono kompetencje terapeuty, wskazuje na potrzebę współpracy z reprezentantami różnych specjalności medycyny. Tak uprawiana psychoterapia jest traktowana jako leczenie, bądź element leczenia, zaburzeń lękowych, fobii, zaburzenia obsesyjno-kompulsywnego, depresji, zaburzeń odżywiania, stanów reaktywnych, a także, przynajmniej niektórych, chorób psychicznych.
Istnieje też w praktyce inny sposób widzenia celów psychoterapii, kiedy nie są one formułowane w języku medycznym, ale przy pomocy takich kategorii jak rozwój osobowości, zwiększanie osobistej autonomii, zdolności do realizacji dążeń życiowych i znaczących dla danego człowieka wartości. Owe dwa opisy procesu i celów psychoterapii zastosowane do przypadku niektórych osób z problemami emocjonalnymi mogą być widziane jako tylko odmienne sposoby opisu zasadniczo tego samego jednostkowego problemu. W innych przypadkach i ujęciach psychoterapeutycznych mogą jednak wyrażać głębszą różnicę w rozumieniu terapii i jej celów. Wtedy można mówić o ujęciu ściśle niemedycznym. Celem działania medycznie rozumianej psychoterapii pozostanie zawsze ulżenie cierpieniu, uwolnienie się od choroby, choćby przez własny rozwój psychologiczny i osobowości. Podejście niemedyczne nieraz stawia sobie za cel bardziej „ambitne” (co nie znaczy że realne) cele, które bywają ujmowane jako zapewnienie osobistego szczęścia, a nawet odnalezienia ostatecznego sensu własnego życia.